*OCZAMI NIALLA*
Rano obudziłem się około 11:00 . Leżałem nagi obok Zayna, Harrego nie było . Poszedłem po ubrania a później do łaźenk, wziąłem prysznic i ubrałem się . Kiedy wyszedłem z pomieszczenia mulat już nie spał .
- Hej - Powiedziałem nie pewnie
- Siemka . Długo spałem ?
- Niee, tylko 20 min dłużej ode mnie .
- To jeszcze nie tak źle . A tak w ogóle to która godzina ?
- 11:25
- Oki
Zszedłem na dół Hazza stał w kuchni - miał na sobie tylko fartuszek . Za chwile wzrok Loczka wylądował na mnie .
- No hej - Powiedział z łobuzerskim uśmiechem idąc w moją stronę
- Cześć . Harr.. - Nie zdążyłem skończyć bo chłopak już był kilka centymetrów ode mnie i położył swoje usta na moich - odepchnąłem go od siebie - Harry nie powinniśmy .
- Czemu ?
- Może dlatego, że my mamy dziewczyny . A TY PANIE STYLES CHŁOPAKA ! - Wtrącił Zayn . Drugie zdanie zdecydowanie podkreślił . Stał oparty o ścianę, ubrany w swój ulubiony zestaw .
- Wczoraj nie narzekaliście .
- I to był ten błąd . - powiedziałem stanowczo
- Ale wam się podobało !
Nie wiedziałem co powiedzieć, Malik chyba też stał w takiej samej pozycji nie odzywając się .
- Lokers idź się ubrać, zrobimy kawę i na spokojnie pogadamy . - W końcu wybrnąłem z sytuacji .
- Dobra - powiedział z wielkimi pretensjami .
Podszedłem do ekspresu i zacząłem przyrządzać napój . Zayn usiadł przy stole i wziął do ręki swój telefon .
*OCZAMI ZAYNA*
Wziąłem iPhona do ręki - sms od Natali ...
♥Natalia ♥
Hej kochanie <3 I jak impreza ? Tęsknie ;*
Automatycznie na mojej twarzy pojawił się uśmiech . Szczerze ? Nie wiedziałem co odpisać . Przyznać się, czy zachować to między nami ?
- Niall ?
- Hmm ?
- Dostałem wiadomość od Nati . Przyznać się jej ?
- Nie wiem . Może na razie nie odpisuj . Pogadamy z Harrym i później zobaczymy, ok?
- No dobra ...
- Spokojnie, ja też nie wiem co robić .
*OCZAMI NIALLA*
Po chwili Hazza już był na dole - tym razem ubrany .
- No to co ? - powiedział siadając do stołu .
- Ehh ... - Westchnąłem głęboko
- Noo ... - Zayn spróbował zacząć .
- Może po prostu o tym zapomnimy ? - zaproponował Hazz
- No ale dziewczyny i Lou ... - powiedziałem zmartwiony
- Jezu oni nie muszą o wszystkim wiedzieć - utrzymywał się przy swoim .
*OCZAMI KAJI*
- No to idziemy do tej galerii ?
- Oki tylko zadzwoń do Mariki !
- Dobra - powiedziałam i lekko się zaśmiałam .
*Rozmowa z Mariką*
- Hejjj
- No hejka
- To jak, idziemy ?
- Tak
- To u mnie za 10 minut ? - to ten plus, każdy miał do mnie góra 20 min drogi .
- Oki . Paa
- Pa
*Do Nati*
- Marika ma być tu za 10 min . Wyrobisz się ?
- To chodź pomóż mi się ubierać .
- No okej .
Nim Marika przyszła byłyśmy gotowe i czekałyśmy na nią przed drzwiami . Ja nie miałam torebki, więc portfele, telefony i klucze niosła Nati . Po jakiś 2 min pojawiła się Marika .
- Hejka . To idziemy ?
- Jasne .
Po prawie 5 godzinach w galerii usiadłyśmy w naszej ulubionej kawiarence i chwaliłyśmy się swoimi "zdobyczami" . Marika kupiła jak zazwyczaj bardziej sportowe zestawy . Nati dziewczęco i swobodnie, a ja kupiłam coś swobodnego, coś na lato i coś do rodziców Nialla . Nagle dostałam sms'a od mamy .
MAMA
HEJ KOCHANIE <3 ZOSTANĘ TU JESZCZE JAKIŚ CZAS ... WIEM, ŻE SAMEJ W DOMU Z NIALLEM BYŁO BY CI TROCHĘ SMUTNO, WIĘC MOGĄ U CIEBIE NA RAZIE ZAMIESZKAĆ PRZYJACIELE . BARDZO CIĘ KOCHAM I TĘSKNIĘ .
Kiedy przeczytałam wiadomość zrobiło mi się trochę smutno . W końcu kochałam mamę i tęskniłam za nią .
Po jakiś 20 min rozmowy postanowiłam powiedzieć dziewczyną o decyzji mamy ,
- Laski, bo wiecie, że moja mama wyjechała na kilka dni ...
- No tak - powiedziała Nati
- Bo ona jeszcze tam zostanie ... i możecie u mnie zamieszkać - oznajmiłam i lekko się zaśmiałam .
- Co ty pierdolisz ?! - Marika mówiąc to też zaczęła się śmiać
- Noo tak
- To oki . Kiedy możemy się wprowdzić ?
-Dzisiaj ?
-Oki
-Ej dziewczyny idźcie do Nati a ja skocze do Liama po kluczę, pójde się spakować i przyjdę do was .
- Jak chcesz .
*OCZAMI MARIKI*
Po jakiś 10 minutach stałam już pod dżwiami chłopaka .
-Hej Liam . -powiedziałam z uśmiechem
-Hejj .
- Zostawiłam u ciebie klucze .
Chłopak zaczął się ze mnie śmiać a ja ruszyłam w stronę jego pokoju . Szybko znalazłam zgubę i zeszłam na dół .
- Znalazłam !
Chłopak już stał obok mnie .
- To ja idę .-złapałam telefon i zaczęłam wychodzić .
- A pożegnasz się chociaż ?
Podeszłam do niego, namiętnie pocałowałam i wybiegłam .
*OCZAMI KAJI*
Siedziałyśmy z Natalią na kanapke kiedy Marika weszła do domu .
- I jak tam ?
- Pocałowałam go .
- Co ?!
- Tak, poprostu już dłużej nie wytrzymam tej przyjaźni .
*po 10 min*
- Pokazywałam wam film z wakacji, jak wrzuciłam go do wody ? - zapytała Marika jakby nigdy nic. .
- Nie .
Wyjeła telefon, weszła w galerię i póściła film . Nagle razem z Natalią zalałyśmy się łzami ...
Hej kochani;* Wiem, że długo nic nie dodawałam ale nie miałam zabardzo dostępu do strony . Teraz raczej wezmę się za nowe opowiadanie, ale postaram się jak najczęściej dodawać True Story . Mam nadzieje, że się spodoba . Kaja<3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz