Łączna liczba wyświetleń
poniedziałek, 25 listopada 2013
Opowiadanie o Zaynie cz. 19
Wyszłam przed szkołę. Zobaczyłam Zayna, który na mnie czekał. Ale nie był sam. Siedział tyłem do mnie na schodach z jakąś blondynką. Mogłam się domyśleć kto to był. Usłyszałam ten tępy śmiech. Nie chciałam tam iść ale musiałam pokazać Julie kogo tak naprawdę jest Zayn. miałam na sobie. Miałam na sobie białą koszulę, spódniczkę i balerinki. Podciągnęłam ją troszkę wyżej, żeby bardziej wyeksponować moje długie, szczupłe i zgrabne nogi. Podeszłam do nich i złapałam Zayna za rękę.
- Hej kochanie - popatrzyłam mu się w oczy. Spojrzał na mnie i pocałował. Kątem oka patrzyłam na Julie, która jak widać było próbowała na nas nie patrzeć ale zazdrość jej nie pozwalała. Po pocałunku uśmiechnęłam się do niego i lekko przygryzłam dolną wargę. Popatrzyłam się na Julie. Wzrok miała wlepiony w jakiś punkt obok tylko, żeby nas nie widzieć.
- To my będziemy szli - powiedział do Julie i wtedy się ''otrząsnęła''. Uśmiechnęła się i powiedziała:
- Jasne. Paaa - powiedziała przytulając Zayna. Kiedy była tak w jego uścisku głowę miała skierowaną w moją stronę. Uśmiechnęła się podstępnie i odchyliła się. Kiedy już przestali się żegnać Zayn złapał mnie w tali i poszliśmy.
- Kocham cię! - krzyknęła jeszcze do niego. Zayn odwrócił się i krzyknął:
- Ja ciebie też! - Okey.. zabolało mnie.. Dobra. Rozwaliło mnie to na tysiąc kawałeczków. Co to miało znaczyć?! Rozumiem, że się przyjaźnią i kochają ale Zayn wie, że za nią nie przepadam i jestem o nią zazdrosna. Po za tym nie powinno się tak mówić przy dziewczynie.. Odsunęłam się troszkę od Zayna. Popatrzyłam na niego. Szedł taki dumny i zadowolony. Popatrzył się na mnie i zrzedła mu mina. Chyba zrozumiał swój błąd albo zobaczył mój zdeformowany uśmiech. Parę sekund wcześniej kiedy rozmyślałam o zaistniałej sytuacji z przed paru minut na twarzy zniknął uśmiech. Kiedy popatrzyłam na Zayna chciałam się uśmiechnąć ale żal wygrał.
- Ei no.. przecież wiesz, że ciebie najbardziej kocham... - Powiedział zatrzymując się i patrząc mi prosto w oczy. Po woli zaczęły mi napływać łzy do oczu. Zayn od razu mnie przytulił. - Kochanie.. nie płacz. To jest tylko przyjaciółka ty jesteś najważniejsza. Ty jesteś moją dziewczyną, którą kocham ponad życie. Nie wyobrażam sobie bez ciebie świata. - po tych pięknych słowach Zayna łzy zaczęły lecieć mi strumieniami. Nie wiedziałam, że usłyszę kiedyś takie coś z jego ust. Mam nadzieję, że to było szczere, bo mi na prawdę zależy. Wyszeptałam tylko: KOCHAM CIĘ. i złapałam go za rękę i szliśmy dalej. Kawałek drogi nie odzywaliśmy się. Postanowiłam przerwać to ale w tym samym czasie co ja Zayn zaczął mówić.
- Sorki mów pierwsza.
-Oki.. Nie chce zaczynać ani nic z tych rzeczy tylko zapytam o jedno. Gdybyś miał wybrać po między mną a Julie, kogo byś wybrał? - Zayn odetchnął ciężko - Nie stawiam cię w żadnej sytuacji. Wiem, że przyjaźń jest ważna.. nawet ważniejsza od miłości tylko ja po prostu chce wiedzieć co ty o tym sądzisz.
- Zamknij się już - zaśmiał się lekko - [T.I], oczywiście, że wybrał bym ciebie, bo tak jak mówiłem wcześniej nie wyobrażam sobie życia bez ciebie. Fakt faktem podobno przyjaźń jest więcej warta ale moim zdaniem to miłość wygrywa. To jest o wiele mocniejsze uczucie do takiej osoby. - popatrzył mi się po raz kolejny w oczy a ja rzuciłam mu się w ramiona. Czułam no, po prostu czułam to, że to było prosto z serca. Pocałowaliśmy się jeszcze i ruszyliśmy w kierunku domu Zayna. Od czasu kiedy zaczęłam spotykać się z Zaynem częściej siedziałam u niego jak u siebie w domu. Rodzicom to się trochę nie spodobało ale co ja miałam powiedzieć jak oni sami nie mają nigdy dla mnie czasu. Doszliśmy do domu Zayn w jakieś 20 minut, bo musieliśmy iść do sklepu, bo zachciało mi się żelek. Tak uwielbiałam żelki i słodycze. Zawsze poprawiały mi humor. Weszliśmy do domu. W nim była Dominika z koleżankami. Miałam zajebisty humor więc poszłam zapoznać się z nimi zapominając o Zaynie.
- Hejka [T.I] jestem - podeszłam do każdej dziewczyny. Było ich trójka.
- Nati - odwzajemniła uśmiech. Ładna dziewczyna.
- Ola - również ładna dziewczyna. Można było wywnioskować po niej, że jest najbardziej "krejzi"
- Karolina - też ładna dziewczynka. Przysiadłam się do nich i zaczęłam rozmowę. Tak, że zyskałam nowe przyjaciółki. Do pokoju wszedł Zayn.
- A co ty tu?
- A rozmawiam sobie z dziewczynami.
- A nie zapomniałaś może o mnie? - Zayn zrobił smutną a za razem słodką minkę. Wstałam i podeszłam do niego i mocno się wtuliłam w niego.
- Kocham cię - powiedziałam całując go. Zayn uśmiechnął się i popatrzył na dziewczyny.
- No oni są dla siebie stworzeni! - powiedziała zachwycona Dominika.
- Noo! - powiedziały równo dziewczyny.
- Tak bardzo do siebie pasują - powiedziała Natalia. Ja uśmiechnęłam się tylko do Zayna.
- Idziemy do mnie? Mam piwo.
- A nie możemy posiedzieć z dziewczynami? Polubiłam je!
- Chcesz przy nich pić?
- Ej nie jesteśmy już małe. - powiedziała stanowczo Dominika.
- A nie chcecie się z nami napić? - powiedziałam szczęśliwa. - Zayn! Proszę! Oddam ci pieniądze!
- Eh.. no dobra. Chyba, że nie chcecie? - Zayn stanął w drzwiach. Oparł się o próg drzwi. Uwielbiałam go w tej pozycji. Wyglądał tak seksownie. Przygryzłam dolną wargę i popatrzyłam się na dziewczyny.
- Chcemy!! - krzyknęły wszystkie. Zayn wyszedł i po jakiś 3 minutach wrócił z 6 piwami. Każdy miał po jednym. Dziewczyny wzięły sobie jedno do podzielenia, więc nam zostały po dwa. Rozmawialiśmy tak z nimi przy piwie do późna. Około 20 dziewczyny musiały się zbierać. Ponieważ było późno musieliśmy je wszystkie odprowadzić. Tak wiem wiem gówniarze mają dopiero po 16 lat a już piją. Proszę ja to mam gdzieś. Trzeba korzystać z życia. Jak to mama Marry mówi: " Zakazany owoc smakuje najlepiej " . Kiedy odprowadziliśmy wszystkie dziewczyny nadeszła pora na mnie. Kiedy byliśmy już pod moim domem Zayn mocno złapał mnie w tali i namiętnie pocałował.
- Wiesz kochanie... chciałem się dzisiaj z tobą pieprzyć ale coś nam przeszkodziło - lekko przygryzł moją wargę.
- Jutro... - wyszeptałam mu do ucha i wyszłam z jego objęć. - Dobranoc kocham cię - powiedziałam i weszłam do domu. Zamknęłam drzwi i stanęłam. Zaraz zaraz zapomniałam o czymś. Wybiegłam z domu. Przed nim jeszcze stał Zayn ze smutną minął. Podeszłam do niego i pocałowałam go czule.
- Kocham cię - wyszeptał a ja wróciłam do domu. Tak chodziło o pocałunek. Nigdy nie wiesz co się może stać później, czy cię ktoś zostawi czy coś innego. Ale wolę o tym nie myśleć. Pobiegłam szybko do pokoju umyłam się i poszłam od razu spać.
Proszę bardzo. 19 część gotowa. Mam nadzieje, że to czytacie ;* ja dalej nie mogę otrząsnąć się po 1DDay Jednokierunkowych misie<3 // Nati
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz