Łączna liczba wyświetleń

środa, 2 października 2013

Opowiadanie o Zaynie cz. 6

- Coś się stało? Bo widziałem, że idziesz w moją stronę ale kiedy podeszły tamte dziewczyny to wróciłaś się, co jest?
- A niee nic- kiedy tak stałam na przeciwko niego myślałam, że zaraz wybuchnę, chciałam zrezygnować i od razu ulotnić się z tamtą.
- Nic mi nie chciałaś powiedzieć?
- yyy... nie....
- Ahaa.....- najwyraźniej Zayn posmutniał po mojej odpowiedzi
- Chciałam cię tylko przeprosić za to, że tak trochę chamsko zachowywałam się wobec ciebie.
- Na prawdę?- w jego oczach pojawiło się szczęście i niedowierzenie przy czym tak lekko i słodko się uśmiechnął.
- Na prawdę przepraszam. Zrozumiałam parę spraw i na prawdę żałuję.
- No dobra.
- Dobra? Wybaczasz mi od tak?
- Tak.
- Okey..
- Ale w zamian za te przeprosiny dasz się namówić na jakąś kawę?- na kawę? tak od razu? Jejku on chyba na prawdę jest fajny. Nie wiem co robić, może lepiej będzie jak z nim nie pójdę?
- Z chęcią- to się wkopałam. Trudno może dzisiaj zobaczę jaki jest na prawdę
- Ooo miło mi. - po tych słowach tylko lekko się uśmiechnął i poszliśmy w kierunku kawiarni. Po drodze trochę mu mu poopowiadałam o sobie a on o sobie. Charakter wydawał się mieć zajebisty ale do końca nie byłam przekonana.

*** w kawiarni ***

-Co chcesz?-Malik spytał się uprzejmie informując mnie przy tym, że on za wszystko zapłaci
- Cappuccino ale ja zapłacę za siebie.
- O nie. Ja tu jestem od płacenia. - uśmiechnął się tylko do mnie i od razu zapłacił. Zrobił to tak szybko, że nawet nie miałam czasu wyciągnąć pieniędzy. Poszliśmy do stolika i tam się wszystko zaczęło:
- Ładnie dzisiaj wyglądasz - powiedział to patrząc mi prosto w oczy z lekkim pod denerwowaniem
- Yhhyymm - lekko zakrztusiłam się kiedy usłyszałam te słowa- Dziękuję ty też.... z resztą jak zawsze- ostatnie 4 słowa powiedziałam tak nie zrozumiale, że Zayn na szczęście ich nie usłyszał
- Słucham?
- Nie nie nic.. :). Siedzieliście tam jeszcze jakieś pół godziny rozmawiając o wszystkim i o niczym i śmiejąc się przy tym. Zayn wydawał się na prawdę fajny. Opowiedział ci swoją historię rodzinno i jak to on ma z dziewczynami, że właśnie później jest postrzegany u innych za kobieciaża, Rzeczywiście dużo dziewczyn go tylko wykorzystywało. Rozumiałam go, bo tak samo było u mnie. Okazało się również, że mamy dużo ze sobą wspólnego co mnie też zdziwiło.Póżniej poszliśmy na krótki spacer, w którym Zayn zaproponował, że odprowadzi mnie przy okazji do domu. Nie miałam żadnych sprzeciwień. Podczas spaceru bardziej się zapoznaliśmy, opowiadaliśmy o sobie jeszcze więcej a ja no cóż... podziwiałam jak to Zayn pięknie dzisiaj wygląda. Czasem też widziałam jak Zayn mierzy mnie wzrokiem. Kiedy doszliśmy do domu widać było po Zaynie, że był strasznie za fascynowany nim. Kiedy tak go oglądał przerwałam mu:
- Może wejdziesz?
-Chciałbym.. ale muszę już spadać, może następnym razem.
- Okey...- trochę posmutniałam, sama nie wiem dlaczego, może..... nie nie wiem. Zayn jest na prawdę zajebisty. Malik chyba zauważył jak posmutniałam i szybko dodał:
- Too cooo jutro też się widzimy :D
- Tak tak ;))
- No to narazie piękna - podszedł do mnie i przytulił mnie. Był dość wysoki.
- Paa!- krzyknęłam z uśmiechem na ustach. - Narazie piękna?! Zaskoczył mnie tymi słowami. Zaraz po wejściu do domu  od razu zaczęłam się cieszyć jak małe dziecko. Cała rozpromieniona weszłam do kuchni gdzie siedziała moja siostra.
- Kto to był?
- Ten chłopak? To Zayn- cały czas uśmiech nie schodził mi z twarzy.
- Ziayn ahaa... ładny tez Ziayn :)
- Zayn, mała Zayn - zaśmiałam się przy tym lekko.
- To twój chłopak? - Kiedy Miley zadało to pytanie jak by momentalnie posmutniałam ale nie dałam po sobie tego poznać
- Niee, to nie mój chłopak
- Szkoda, ładny jest
- Wiem mała wiem- teraz to muszę przyznać. Tak podoba mi się, strasznie. Zauroczył mnie, bardzo. Kto wiem kto wiem może i chciała bym być bliżej z nim.

** Zayn **

Ta dziewczyna jest cudowna. Od dawna mi się podobała, cieszę się bardzo, że ten dzień spędziliśmy razem. Jest piękna i noo.... idealna.... Super mi się z nią rozmawia. Chyba chciał bym z nią być ale czy ona.... Nie wiem ale będę się o nią starał.

** [T.I] **

Ehh... jutro kolejna próba. Próba z Zaynem. Jejku pouczę się szybko i chyba zadzwonie do Codiego przyznać mu rację. No i przy okazji tez do Marry i Alexis, bo w końcu one też tak uważały. Zjadłam obiad, odrobiłam lekcje, zadzwoniłam do przyjaciół i wszystko im opowiedziałam no a późńiej okazało się, że jade z mamą do galerii. Spędziłyśmy tam resztę dnia. Byłśmy tam jakoś od 17 do 22. No tak jak wróciłam do domu poszłam się myć weszłam na laptopa i po jakoś 30 minutach poszłam spać.



NATI


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz