Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 29 września 2013

Opowiadanie o Zaynie cz. 5

Rano wstałam później niż zawsze i jak codziennie poszłam do łazienki umyć i przygotować do szkoły. Na dworze znowu było ciepło, więc założyłam jedną z moich ulubionych (czyli bardzo wielu) sukienek a włosy zostawiłam rozpuszczone. To wszystko zajęło mi ok 40 minut więc szybko zeszłam na dół zjeść coś szybko i od razu szłam w stronę szkoły. Dzisiaj nie umawiałam się z nikim, bo chciałam trochę pomyśleć przed tym całym dniem. Kiedy doszłam już do szkoły wzięłam głęboki wdech i weszłam do niej. Najpierw spotkałam Codiego który od razu podszedł do mnie i przywitał się.
- Siema, ładnie wyglądasz.  I jak tam?
- Hej dziękuję :). Normalnie a jak ma być?- Cody tylko trząsał głową za siebie, kiedy tam popatrzyłam zobaczyłam Zayna i domyśliłam się, że Cody przed moim przyjściem rozmawiał z nim.
- Dobrze wiesz o co mi chodzi- puścił mi oczko i uśmiechnął się a ja tylko przewróciłam oczami i powiedziałam:
- Przestań..... powiedziałam ci, że się w nim nie kocham tylko nie wiem co się ze mną dzieje.
- No to ja ci to tłumaczę. Zakochałaś się w nim, ZA KO CHA ŁAŚ SIĘ!- po chwili Zayn wychodzi z za pleców Codiego i pyta się:
- Wkim się zakochałaś?
- Odsłuchiwałeś nas?
- Nie tylko szłem do was i to usłyszałem.
- No [T.I] powiedz w kim się zakochałaś- mówiąc te słowa popatrzył się na Zayna i uśmiechnął się do niego
- Oszczędź sobie....- wkurwiłam się na niego i odeszłam. Cody wołał mnie, że przeprasza i żebym zaczekała ale ja go nie słuchałam. Na prawdę mnie zdenerwował i nie miałam zamiaru z nim rozmawiać. Poszłam pod salę gdzie czekały już na mnie Alexis z Marry. Z daleka widziały, że jestem już wkurzona. Podeszłam do nich i przywitałyśmy się i od razu spytały:
- Co się stało?
- Twój kochany chłopak Cody się stał .
- Jak to?
- Bo twierdzi, że kocham się w Maliku i później Zayn podszedł do nas i się spytał w kim a Cody zaczął się do niego głupio uśmiechać i mówił: no powiedz w kim się zakochałaś. Wkurwiłam się i poszłam.
- Serio??? Jaki debil- powiedziała Alexis i wtedy Marry lekko uderzyła ją w ramie.
- Najpierw opowiedz nam o co chodzi z Malikiem- opowiedziałam im wszystko i też chyba widać było po ich twarzach, że myślą, że Zayn mi się podoba. Nie wiem jak to dalej będzie ale ja nie chce na razie o tym gadać tylko przemyśleć to wszystko. Na szczęście po 2 minutach zadzwonił dzwonek na lekcje. Pierwsza lekcja wychowawcza. Lekcja z pedagogiem. Zajebiście po prostu.  Trudno przeżyje. Kiedy weszliśmy do sali zajęliśmy miejsca i do sali wszedł pedagog. Starszy facet ok. 40/50 lat włosy blond do ramion. Zaczęliśmy rozmawiać o imprezach i marihuanie. Tak od razu przypomniała mi się impreza u Mike. Później zaczęliśmy rozmawiać o pierwszych miłościach i jak to jest, co się czuje jak się zakochasz i takie tam rzeczy. Serioo........ prawie wszystko wskazywało na to, że po woli zakochuje się w Zaynie ale ja nie mogła na to pozwolić. Nie wiem dlaczego ale nie chciałam właśnie z nim. Nie na widziałam go a teraz nagle będę mu lizała dupę? Nie wiem już sama. Muszę to wszystko przemyśleć i najważniejsze porozmawiać jakoś z Zaynem, żeby zobaczyć czy rzeczywiście coś do niego czuje. Gubiłam się już w tym wszystkim. Pod koniec lekcji okazało się, że jesteśmy zwolnieni z 3 ostatnich lekcji. Super 4 lekcje, dzisiaj nie ma próby wspaniale. Nareszcie więcej czasu dla rodziny, przyjaciół i samej siebie.

* Po lekcjach *

Okey... dzisiaj cały dzień wpatrywałam się w Zayna... nie mogłam przestać i sama widziałam, że on we mnie też. Był dzisiaj tam pięknie ubrany z resztą jak zawsze i to jego blond pasemko...  Jezu [T.I] ogarnij się! Postanowiłam z nim porozmawiać. Mieliśmy tyle samo lekcji, więc uznałam, że dzisiaj będzie idealnie. Kiedy już go zobaczyłam zaczęłam iść w jego stronę i wtedy podeszły do niego dwie dziewczyny. W tym momencie stanęłam jak wryta. Patrzyłam się na chwile w jego stronę i zaczęłam iść w drugą stronę. Kiedy tak szłam ktoś lekko szarpną mnie za ramię odwróciłam się w jego stronę i ujrzałam Zayna.
Nati

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz