Kiedy chłopak już skończył śpiewać uśmiechnął się do mnie. Wkurwiłam się i pokazałam mu język. Widać było, że tylko lekko się zaśmiał i zszedł ze sceny. Po nim wchodzili następni i następni którzy mieli coś do zaśpiewania a nas zawołano i miałyśmy się przygotować do próby. Kiedy się rozciągałam przyszedł Malik..... patrzył się tylko na wszystkie dziewczyny ćwiczące razem ze mną. Popatrzyłam się na niego i tylko zmrużyłam oczy a on uśmiechnął się do mnie pokazując przy tym swoje piękne białe zęby. Obróciłam się do niego tyłem i po chwili zupełnie zapomniała, że tam stoi i zaczęłam się schylać do niego tyłem. Schylając się usłyszałam tylko ciche łooooooo z ust Zayna.. Podskoczyłam jak popażona i odwróciłam się d niego przodem
- Fajny tyłek małą
- Wal się-wkurzyłam się na niego. Ja pierdole co on sobie myśli, że oddam mu się od tak? Ooo nie myli się
- Ooo widzę, że twarda jesteś
- Po prostu nie na widzę, takich jak ty
- Takich jak ja? czyli?- jak widać był ździowiony moją wypowiedzią
- Tak! Takich którzy myślą, że mogą mieć każdą, najpierw zakochać a później zostawić. Przepraszam bardzo ale chyba ktoś cię woła. - Po tych słowach wyminęłam go i poszłam dalej. Obróciłam się i stał tak jeszcze chwilę wpatrując się we mnie i ruszając wargami coś typu: wcale tak nie jest jak sobie myślisz....
No fakt nie znam go dobrze ale po jego zachowaniu i po tym jak dużo miał dziewczyn i jak szybko je zmieniał to można się domyśleć po nim wielu rzeczy. Weszłam z innymi dziewczynami na scenę a Marry i Alexis patrzyły się na mnie z wyrazem twarzy: co to było? co chciał? machnęłam tylko do nich ręką i przewróciłam oczami. Pani jeszcze przed rozpoczęciem krzyknęła do mnie, żebym została dłużej na próbie, bo muszę jeszcze przećwiczyć układ, bo mam solówkę. Kiedy zaczęłyśmy tańczyć Zayn cały czas nie odrywał ode mnie wzroku co mnie irytowało i nie mogłam się skupić i przez to nauczycielka wkurzała się na mnie z czego Zayn się śmiał. Tak strasznie mnie wkurzał ale jeszcze nie mogłam nic zrobić. Kiedy próba się skończyła i wszyscy wyszli zostałam tylko ja z Zaynem. Ździwiło mnie to i spytałam się go:
- Co tu robisz?
- To samo co ty. Czekam na nauczycielkę.
- Aha... - Malik tylko uśmiechnął się do mnie a ja tylko odwzajemniłam lekki uśmiech. Nawet nie wiem po co przecież go nie lubię ale serio muszę przyznać, że jego uśmiech był niesamowity. Kiedy przyszła pani powiedziała, że na występie będę tak jak by w parze z Zaynem czyli on będzie mi grał na pianinie a ja będę tańczyć. Nie ucieszyłam się za bardzo, bo w końcu cały czas irytuje mnie przy tańcu ale co mogłam zrobić. Nic.
To druga część imagina z Zaynem. Nie jest za długo i może trochę beznadziejna ale nie mam teraz zbyt czasu, bo muszę już kończyć. jutro postaram się dodać następną. Jednokierunkowych<3 // Nati
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz