Łączna liczba wyświetleń

sobota, 19 października 2013

Opowiadanie o Zaynie cz. 13

Zostałam z nimi oglądać film. Cały czas myślałam o Zaynie. Tak sobie teraz myślę, jak to musiało wyglądać jak zaczęłam go rozbierać. (Hihi) Jeszcze nie uprawiałam sexu..... Zayn pewnie tak.... głupio trochę.

** Zayn **

Odprowadziłem [T.I] do domu. Od czasu pożegnania się z nią ciągle dręczy mnie pewna myśl. Otóż chodzi o Codiego. Jak się dowiedziałem o tym wszystkim co mówił Marry to pięść mi się tylko zaciskała. Bałem się, że ją mogę stracić a przecież nie poradzę sobie... Gdyby on mi ją ........na samą myśl łza spływa mi po oku. [T.I] zapewniała mnie, że kocha tylko mnie i wierze jej, bo też ją kocham ale boje się po prostu. Otarłem łzę i po 5 minutach już byłem w domu. Rodzice byli w salonie a ja poszedłem na górę do pokoju. Po chwili przyszła Dominika (tak miała na imię siostra Zayna).
- Cześć-przywitała się i usiadła obok mnie na łóżku.
- Hej- opowiedziałem jej trochę zdziwiony jej zachowanie, nie przychodziła nigdy do mnie, no chyba, że coś chciała.
- Ejj..... słuchaj.. Jaka jest ta twoja nowa dziewczyna?
- Mówisz o [T.I]? Ahh  tak... Co chcesz dokładnie wiedzieć?
- No czy jest jak te inne..... cycki dupa i to wszystko?
- Nieee.. [T.I] jest zupełnie inna, na prawdę jest słodka, kochana, szczera no piękna no po prostu idealna.
- Woo na prawdę się zakochałeś..
- Taa...
- Jest inna od tych wszystkich tak?
- Nooo a co?
- Bo wiesz jak dzisiaj do was zeszłam to leżały kondomki obok was..
- Haha Jezu Domi.. Nie o to chodziło. Jej rodzice dali dwa i mi wcześniej też o to chodziło.
- Ahaa dobra dobra :)
- Chcesz ją poznać?- kiedy się jej zapytałem wyglądała jak by przyszła tutaj tylko dlatego, bo właśnie chciała się z nią poznać.
- Bardzo....
- No dobra to może jutro z nią tu przyjdę okey?
- No dobra- ucieszona przytuliła mnie i powiedziała- Pasujecie do siebie.. a [T.I] jest bardzo ładna :)
- Wiem :) kocham cię
- Ja ciebie też- od powiedziała i wyszła. Nie spodziewałem się że Dominika tak zareaguje. Nie lubiła chyba każdej mojej byłej. W sumie to dobrze. Zszedłem na dół do rodziców pospędzać trochę z nimi czasu a później do góry do siebie i poszedłem spać.

*******

Po szkole [T.I] poszła ze mną do domu. Nikogo nie było. Poszliśmy na górę do mnie do pokoju. [T.I] wyciągnęła dwie gumki i położyła je na biurku. Popatrzyłem na nią z lekkim uśmiechem. Podeszła do mnie i zaczęła całować. Oddawałem jej pocałunek za pocałunkiem. Popchnęła mnie lekko na łóżko i usiadła na mnie nie przestając całować. Zaczęła z trudnością unosić moją bluzkę do góry, więc postanowiłem jej pomóc. Uniosłem się lekko na łokciach przy czym [T.I] udało się pozbyć mojej bluzki. Nie chciałem być gorszy, więc też postanowiłem zdjąć jej bluzkę. Moim oczom ukazała się [T.I] w staniku.. bez bluzki.... Widać było, że lekko się zarumieniła, więc uśmiechnąłem się do niej i usiadłem. Całowaliśmy się dalej. Po chwili wstaliśmy gdzie oboje pozbyliśmy się spodni. Teraz widziałem całą [T.I] ubraną w samą bieliznę. Jej ciało jest pociągające, rozpalone, sexowne... no idealne. Znowu zaczęliśmy się całować i powędrowaliśmy na łóżko. [T.I] pociągnęła lekko za pasek od moich bokserek i po chwili puszczając go.
- Chcesz?
- Mhmm
- Na pewno?
- Takk...
- Jesteś pewna?

*******

Po wy powiedzeniu tych słów nagle obudziłem się. Ten cały *sex* to był tylko sen... Ehh ;// Cały czas miałem w głowie obraz ciała [T.I] w samej bieliźnie wyobrażone prze ze mnie. Chwile jeszcze tak leżałem i wpatrywałem się w sufit. Po paru minutach spojrzałem na zegar. Była 4:50 postanowiłem się jeszcze położyć.




To tak... może nie jest najlepszy ale ważne, że jest :)) Może się teraz tak stać, że kolejne części będę dodawać rzadziej, bo chyba zacznę pisać kolejne opowiadanie o Zaynie na tym blogu. Ostatnio mam jakąś fazę na Fanfiction. Kto wie kto wiek :D // Nati

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz